Dziś zamiast tematu, mój życiowy update. Dlaczego? Dlatego, że znowu zniknęłam i chcę się trochę wytłumaczyć oraz dlatego, że bardzo nie chcę kolejnego odcinka na konkretny temat, zaśmiecać swoimi prywatnymi wynurzeniami! Więc dziś bardzo skrótowo wszystkie wynurzenia zbieram w jednym miejscu i puszczam tę całą moją prywatę w eter. A nuż kogoś to w ogóle interesuje;) Zatem dzisiaj bardzo krótko o zaręczynach, covidzie i aktualnych głębokich rozkminach. A kolejny odcinek obiecuję, że będzie normalny!

Jestem przeszczęśliwa kiedy komentujesz, udostępniasz, polecasz znajomym lub wspominasz o mnie przy kieliszku wina. Więc wybierz (przynajmniej) jedno z powyższych i just do it! Będzie to dla mnie najlepszą motywacją do dalszej pracy. A jeżeli chcesz pogadać albo nawiązać jakąkolwiek twórczą współpracę – skocz do zakładki KONTAKT i napisz / znajdź mnie na Facebooku.